473 preferencje podatkowe - czyli dlaczego jest tak źle skoro jest tak dobrze
![]() |
Nasze Ministerstwo Finansów, przy udziale Banku Światowego przygotowało pierwszy w Polsce raport o systemie preferencji podatkowych. W polskich przepisach podatkowych znaleziono 473 preferencje podatkowe (ulgi, zwolnienia, odliczenia), które „kosztują” prawie 5% PKB. W 2009 r. wpływy budżetu państwa i budżetów samorządów były mniejsze o prawie 66 mld zł w wyniku stosowania różnego rodzaju ulg podatkowych.
Miejmy nadzieję, że Minister Finansów przygotuje teraz raport na temat wad i niespójności (choćby tych największych) naszego systemu podatkowego, oszacuje ich koszt, który ponoszą podatnicy, a następnie rozpocznie ich systematyczną likwidację.
Koszty te określono na podstawie wartości 352 preferencji objętych badaniem. Według autorów raportu funkcjonuje ich jednak jeszcze więcej – 402 w podatkach państwowych i 71 w samorządowych.
Największą liczbę preferencji przewidują podatki dochodowe (138 w PIT i 54 w CIT), co daje odpowiednio ponad 34 mld oraz 7,6 mld zł ubytku dochodów dla sektora finansów publicznych.
Wartość zwolnień w podatkach samorządowych wyniosła 6,3 mld zł. Największy strumień środków publicznych w postaci preferencji jest w Polsce kierowany przede wszystkim na wsparcie rodzin (29 mld zł), rolnictwa (blisko 9 mld zł) oraz gospodarki (ponad 7 mld zł).
Polecamy: VAT 2011
Polecamy: Podatki 2011
Ustalono również, że zwolnienia najmocniej uderzające we wpływy budżetowe to obniżony (7 proc.) VAT na roboty budowlano-montażowe dotyczące budownictwa mieszkaniowego, ulga na dzieci oraz łączne opodatkowanie dochodów małżonków w PIT.
– Jednym z celów raportu jest zwiększenie przejrzystości finansów publicznych. Bez pełnej wiedzy o skali, beneficjentach oraz formach preferencji podatkowych obraz finansów publicznych jest zniekształcony – podkreślił podsekretarz stanu w MF odpowiedzialny za politykę podatkową Maciej Grabowski.
Jego zdaniem raport ma dostarczyć rzetelnej wiedzy o preferencjach stosowanych w Polsce i pomóc w określeniu, które z nich nadal spełniają założoną rolę. Raport nie może być więc traktowany jako prognoza zmian legislacyjnych.
Podobne artykuły: | Polecamy: |




